usprawiedliwienie

Autor: mowa trawa , Gatunek: Poezja, Dodano: 05 października 2018, 21:40:29

zrezygnowałam

z nawiązywania do siebie

 

w efemerycznych stosunkach
staram się nie wywoływać

zamiłowań


ewolucja platonizmu

po trzynastej

byłaby ze mnie dumna
sama oddzieliłam się od reszty


buduję przeszkody
z wyszukanej furii
żeby nie zalać ciebie falą


czułości

Komentarze (15)

  • Brzydkie to, kluseczko.

  • Jarocki, zachowujesz się, jak histeryczna ciotka Klotka i to, o czym napisała trawa jest Ci tak odległe, jak przyszłoroczne wakacje... :)

    • julka d
    • 06 października 2018, 08:25:18

    powiało przemijaniem, nudą, obojętnością. zamknięci na siebie? czułość w puencie to zgoda na to co jest? za fajną przeszłość? gorzkawo.

  • „To nie natura łudzi nas, jednostki, i przeprowadza swe zamysły podchodząc do nas, lecz to raczej jednostki tłumaczą sobie wszelki byt wedle jednostkowej, tj. Fałszywej miary: chcemy mieć dzięki temu rację, w konsekwencji zaś »natura« musi się okazać oszustką. W rzeczywistości nie ma prawd jednostkowych, są czysto jednostkowe błędy – sama jednostka jest błędem”.

    Pisma pozostałe, tłum. Bogdan Baran, Wydawnictwo „inter esse”, Kraków 2004, s. 253.

  • "ewolucja platonizmu" że co? Nowotwór postepuje? :)

    • julka d
    • 06 października 2018, 15:42:25


    über borkoś, dlaczego nie? tylko błagam, nie zarzuć mnie cytatami, wywodami naukowymi w oderwaniu, tylko konkretnie tu, w kontekście wiersza.

  • Ale nie wiem do czego się odnosisz, do tego, że "nie ma prawd jednostkowych"?

    Poza tym nie jest to już moim problemem, że "naukowych wywodów" nie rozumiesz, które są jak najbardziej w połączeniu, nawet w największym z możliwych konkretnych połączeń.

    • julka d
    • 06 października 2018, 20:09:50

    czemu zakładasz że nie rozumiem? widzę, że lubisz pisać/wklejać dużo. ja nie mam czasu, po prostu i zwyczajnie. myślałam o krótkiej odpowiedzi.

  • borkoś,mniej więcej, mi chodziło ( o ile pamiętam) o transformację i postęp w platońskiej nauce egzoterycznej, w świetle teraźniejszych wynalazków, czyli coś w ten deseń

    erekcjato netowca


    zakochal sie na necie
    w czatowej kobiecie
    rozbieral na privie
    i sexsil sie chciwie
    orgie wyprawiali
    i sie spotkali...

















    on z mamusia
    autor: fobiak

    ;)
    julka, to raczej zamknięcie się, na drugą osobę i na głębokości, które można zbadać, nie tylko z płcią przeciwną ;), przy czym, staranie się, o niewywoływanie zamiłowań, najczęściej przynosi odwrotny skutek;)

  • Mam w sumie coś co zamknie usta tutaj Paniom i julce i mowie, choć wolę jak wargi są lekko uchylone, jakem seksista i "cham i prostak" jak w teatrze mnie kiedyś polonistka nazwała.
    Otóż dziś odezwał się mój serdeczny przyjaciel po 6 latach, z którym dziś nienawidzimy się jak należy, rozstaliśmy się w dość wojowniczych złówi ninja atmosferze, bardzo go lubiłem, bardzo byłem smutny, że znajomość się rozpadła, był błyskotliwy i inteligentny. Dość jednak już tego pedalskiego pierdolenia, o co chodzi - napisał dziś, jakby nigdy Nietzsche, że pisze tylko w jednej de facto sprawie tj. tego by mi przypomnieć, że jak nasza przyjaźń miała się ku końcowi, to padło stwierdzenie że kiedyś spotkamy się na szczycie. Dodał dziś, żebym miał świadomość, że tylko on tam będzie. Zaakcentował "Tylko on".

    Więc ja jak typowy nudziaż odpowiedziałem niczym klasyk:

    „Wy spoglądacie w górę, gdy chcecie podniesienia. Ja patrzę na dół, bom jest wyniesiony".

    I wyjaśniło się czemum zamknięty na "osobę" i czemu lubię wklejać cytaty. ;)

    • julka d
    • 07 października 2018, 07:49:40

    tako rzecze borkoś:) twój wrogoprzyjaciel jest do nietzschego, inteligencja i błyskotliwość mu przeszły, i być może cierpi już tylko na przerost rozchylonych, dla ciebie nie do przyjęcia/chyba/ u niego, chociaż lubisz :) bo to żenujące się tylko odgrażać i przechwalać nie będąc. no i kurcze nie wrzucaj mnie z nim właśnie do worka, gdyż nawet z cytowanych ust zaratustry trudno mi przejść nad workiem z - wy. poza tym zdefiniuj - szczyt. no a już na pewno nie wiesz, gdzie ja spoglądam;) he he

    pozdrawiam szczytującego nudziaŻa :);)

    • julka d
    • 07 października 2018, 07:51:57

    mowa trawa, też masz wrażenie, że się borkoś przecenia w kwestii? zamykania?

  • julka, trochę mnie wybiło z wątku, przez nieobecność liternetu, ale mi się wydaje, że borkoś całkiem dobrze sobie radzi w (po) dzieleniu (się i też, sobą), i można go swobodnie pociągać, za języczek, czemu się nie oprze, a ponieważ, jest gadułą, w ogóle niepospolitym, to nie wiem, czemu miałby mnie, ciebie, czy inne zamknąć / zamykać, (które się nie równa, nie dopuścić do przestrzeni), jak zrobi przerwę, na przecinek;)

    poza tym borkoś bywa całkiem znośny, w sensie powoduje interakcje, otwiera wrota, jak nie napierdziela 13 cytatów, na metr sześcienny, przez minutę, więc nie wiem, skąd mu się wzięło wykluczenie, w otoczeniu, tej dość prostej/ zwyczajnej historii, raczej z serdecznym nieprzyjacielem, która wręcz sprzyja, dorzuceniu swojego, widzimisię

    borkoś, nie mogę się zamknąć, bo nie doprecyzowałeś, jaki to szczyt miałby być: nato, mont blanc, dachu wieżowca, reklamówki, klatki dla ptaków, krzesełka, na którym można usiąść tylko (za 9.892,30 zł brutto ) półgębkiem, przez rozbudzone hemoroidy ?
    ale tak czy siak, ja się przychylę, do jego wersji rachunku prawdopodobieństwa, i niech cię nie ogarniają żadne wątpliwości, na szczycie nie będziesz mu towarzyszył, „Tylko on” będzie na szczycie






















    głupoty i bufonady
    a ty będziesz miał (tego) świadomość
    ;)

    • julka d
    • 12 października 2018, 07:11:49

    mowa trawa:)

    borkoś:) ale bywasz protekcjonalny i to jak dla mnie jest wkurzające. poza tym najczęściej zgadzam się z twoją perspektywą w prezentowanych odcinkach obrazkowych z dopiskami:)

  • Jestem póki co zawstydzony. Teraz wiem co czują księżniczki. Nie jestem w stanie teraz odpowiedzieć.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się